Rejs statkiem MSC – wakacje marzeń?

Jest styczeń, dosyć chłodny ranek, właśnie się przebudziłam i biorę do ręki iPhona. W gąszczu insta powiadomień i facebookowych newsów, moja uwagę przykuwa imessage od koleżanki. Otwieram i zaczynam czytać, a z każda kolejną linijką przeczytanego tekstu uśmiech na mojej twarzy jest coraz szerszy! Właśnie się dowiedziałam, że jeśli tylko mam czas i ochotę, to za dwa tygodnie mogę ruszyć w tytułowy rejs statkiem MSC po Morzu Śródziemnym. Szybki telefon, ustalamy kilka szczegółów i nie ma odwrotu, płyniemy! Dwa dzielące nas od wyjazdu tygodnie minęły bardzo szybko. Nim się obejrzałam już się pakowaliśmy, aby wyruszyć w podróż do portu w Genuii.

Właśnie w tym włoskim mieście rozpoczynał bieg nasz statek. Ale cóż to był za statek! 315 metrów długości, 19 pokładów, 1500 członków załogi i 4500 pasażerów, zwodowany w 2017 roku MSC Meraviglia. Nie będę owijać w bawełnę, ten kolos już w porcie zrobił na nas piorunujące wrażenie! Wydawało mi się, że stoję przed ogromnym nowoczesnym biurowcem, a nie statkiem, na którym mam spędzić 8 dni!

zdjęcie 1 – źródło, zdjęcie 2 – źródło

statek, statek msc, msc ship
mdc meraviglia, state, ship
Rejs statkiem MSC dzień 1

Po wejściu do środka było jeszcze większe WOW! Ogromny hol z marmurową posadzka, ekskluzywne butiki i restauracje, kryształowe żyrandole powieszone na multimedialnym suficie i gwóźdź programu – schody, które w stopniach mają zatopione tysiące kryształów Swarovskiego! Byłam wtedy tak podniecona, że chciałam tam spędzić resztę życia, a nie tylko opłacone 8 dni! Po zameldowaniu udaliśmy się do kajuty. Była dwuosobowa z balkonem na 13 pokładzie. Kajuty były komfortowe, lecz niezbyt duże. Każda z nich miała łazienkę, wielkie wygodne łóżko, telewizor, kanapę, mini barek i co najważniejsze – piękny widok z balkonu! Zdarzało nam się z niego korzystać podczas śniadań! Po rozpakowaniu toreb postanowiliśmy udać się na zapoznanie z naszym nowym, tymczasowym domem. Obchód nas zadziwił. Tak ogromny statek śmiało można porównać do super nowoczesnego skrzyżowania galerii handlowej, centrum rozrywki, restauracji z kuchniami z całego świata, dyskotek oraz hotelu. Krótko mówiąc, wszystko co potrzeba by komfortowo spędzać tam czas. Po obchodzie udaliśmy się na kolacje. Na statku jest kilkadziesiąt restauracji. Każdy z gości na karcie magnetycznej, która jest zarówno kluczem do pokoju jak i kartą płatniczą, ma także napisane gdzie co wieczór ma się udać zjeść kolacje a’la carte. Codziennie do wyboru była przystawka, zupa, danie główne i deser. Co ciekawe można było wybrać więcej niż jedno danie z każdej kategorii. Po kolacji, zmęczeni trudami podróży, szybko udaliśmy się do pokoju. Jutro czekał na nas nowy dzień, a wcześniej całonocna podróż do portu w Civitavechii.

śniadanie, statek msc, msc, morze, meraviglia
kufel, piwo, piwerko, złoty trunek
statek, msc, mic ship, hol
blondynka, wino, kolacja, msc
rejs, rejs statkiem, rejs statkiem msc, karta, karta msc, karta magnetyczna, karta pokładowa
Rejs statkiem MSC dzień 2

Drugi dzień przywitał nas pięknym słońcem i dwucyfrową, plusową temperaturą! Ach i jak tu nie kochać Włoch! Z portu do Rzymu mieliśmy 80 kilometrów, trasę postanowiliśmy pokonać szybką kolejką. Godzina drogi minęła w mgnieniu oka. Zwiedzanie postanowiliśmy zacząć od spaceru po urokliwych uliczkach w centrum miasta. Jak tam romantycznie! Stamtąd udaliśmy się do koloseum, które zrobiło na nas ogromne wrażenie. Aż trudno sobie wyobrazić, że w czasach antycznych bywało ono areną symulacji walk morskich okrętów! Z koloseum poszliśmy pod łuk triumfalny i panteon. Monumentalność, prostota i wielkość tych budowli zasługują na szczególną uwagę, biorąc pod uwagę to ile lat temu powstały! W międzyczasie postanowiliśmy zjeść tradycyjną, włoska pizzę w małej, rodzinnej restauracji- mmm pycha! Na koniec musieliśmy zaliczyć obowiązkowy punkt dla zakochanych czyli Fontannę Di Trevi! Z pod fontanny na dworzec musieliśmy prawie biec! Złapać taksówkę w Rzymie to cud… Ciekawostka → odjeżdżając z dworca Roma Termini bierzcie pod uwagę to, że jest tam aż 30 peronów! Przekraczając główne wejście byliśmy zadowoleni, że mamy jeszcze 10 minut do odjazdu pociągu. Uwierzcie mi, dotarcie na 29 peron nie jest takie łatwe i zdążyliśmy w ostatniej chwili! Wieczór na statku spędziliśmy w restauracji, a później szlajając sie po barach. Spać poszliśmy jednak niezbyt późno bo nazajutrz czekało na nas Palermo!

portret, koloseum, Rzym, blondynka, kurtka jeansowa, widok
fontanna, fontanna di trevi, di trevi
fontanna, fontanna di trevi, Rzym, zdjęcie, dziewczyna, kurtka jeansowa
msc, mapa, podróż, mapa rejsu
Wakacje marzeń dzień 3

Kolejny dzień rozpoczęliśmy od wczesnej pobudki i śniadania. Myśle, że jest to dobry moment, aby opowiedzieć wam kilka słów o kuchni na statku. Pokład numer 15 był wielką stołówką oraz basenem. O basenie opowiem Wam później. Stołówka działała codziennie w godzinach UWAGA 6:00-2:00! Wiec praktycznie w każdym momencie pobytu do dyspozycji gości było pyszne i świeże jedzenie! O każdej porze menu było bardzo zróżnicowane. Bez znaczenia o której szedłeś coś zjeść do dyspozycji było coś z kuchni azjatyckiej, śródziemnomorskiej, dania typu fast food oraz pyszne desery! Stołówka była jednym z naszych ulubionych miejsc na statku, włącznie z pizza i przekąskami o 1:00 w nocy 😀 Wracając do Palermo. Sama wyspa piękna, jeszcze cieplej niż w Rzymie, w końcu to południe. Uderzający w Palermo jest kontrast. Z jednej strony brudne uliczki, leciwe samochody i biedni Włosi na starych skuterach, a z drugiej butiki LV, niszowe perfumerie gdzie buteleczka kosztuje 500 euro i drogie restauracje. Do jednej z takich restauracji udaliśmy się na obiad, oczywiście po wcześniejszych zakupach w sycylijskich butikach. Co by nie mówić, cena w tym przypadku idzie w parze z jakością. Owoce morza i wołowinę Włosi umieją przyrządzać! Po jedzeniu i zakupach powrót na statek i potwierdzenie swojej obecności przy użyciu karty magnetycznej. Nazajutrz w harmonogramie Malta.

Tu niestety muszę przerwać, ponieważ za bardzo się rozpisałam i nie mogę dodać tak długiego postu na bloga. Kontynuację opublikuję w poniedziałek! Jeżeli temat Was zainteresował to zapraszam na część 2, a jak w trakcie czytania pojawiły się jakieś pytania to piszcie w komentarzach ????

zakupy, dziewczyna, stylizacja, palermo
sukienka, schody swarovskiego, blondynka, obcasy
koń, czapka, palermo
palermo, krewetki, makaron, sos, posiłek, kolacja
Love, Angela Dańczak